subiektywne informacje, porady, koszty, odczucia

Koniec tynków i dach

Tynkarze skończyli swoją pracę! 🙂 Wyszło dobrze, jednak szpachel będzie konieczny. Nie da się wytynkować tak, by nie robić szpachli. Teraz już to wiem. Nie będziemy szpachlować jedynie w garażu i kotłowni. Tynkowane było 450 m2, 26 zł/m – cena z materiałem – nic mnie nie interesowało, nic nie musiałem kupować.

Ekipa tynkarzy bardzo sympatyczna i dobra. Śmiało ich mogę polecić – stwierdziłem, że zrobię na blogu taki dział – firmy, które polecam i nie polecam. Zeszło im 10 dni roboczych, 3 osoby. Jako że się sprawdzili, będą robić też zabudowę g-k, ocieplenie domu i kostkę brukową. Przy okazji tynkarze znaleźli błędy montażystów okien, no i Ci drudzy musieli przyjechać i poprawiać – ale o tym już chyba pisałem…

Dach… jako że temperatury wzrosły, pora na gont. Trzeba było zgrać dostawę gontu, rynien i innych pierdół. Dla przypomnienia dodam, że gont był opłacony już w grudniu zeszłego roku, bo była promocja. Z gontem nie było problemu. Więcej przygód było z rynnami… Przeliczyłem sobie z ogólno dostępnych wzorów, jaką średnicę rynien powinienem mieć i wyszło, że rynny 100mm wystarczą. Takie zamówiłem, kolor grafit. Do tego haki do rynien i cały osprzęt. Haki do rynien montuje się w takiej sytuacji jak nasza, gdy mamy nabitkę. Gdy ma się podbitkę wykorzystuje się uchwyty do rynien. No i się pomylili w wysyłce… wysłali uchwyty, a miały być haki. Ekipa od dachu dobrana co do dnia i klops. Okazało się, że wysyłka poprawnych rynien trwało przeszło tydzień… ekipa od dachu co dzień przyjeżdżała, bo codziennie miały przyjść te haki, ja jeździłem i dzwoniłem po Poznaniu i okolicach, nikt tego nie miał. Koniec końców po przeszło tygodniu przyjechał kurier z hakami. Całe szczęście ekipa nie miała innych terminów i mogli czekać, inaczej przyszliby dopiero we wrześniu. Najgorsze, że od tych haków trzeba zacząć montaż całego pokrycia dachu, więc pierdoła wstrzymywała całą robotę… ech. W sumie pierwszy raz takie coś się zdarzyło, więc nie jest źle.

Jaka lekcja z tej przygody? Kupować rynny 125mm – takie montują wszyscy i są łatwo dostępne. Ja wybrałem rynny PVC systemu BRYZA i jestem bardzo zadowolony co do jakości i ceny, za to jestem niezadowolony co do dostępności. Okazało się, że to mało popularny system i ciężko z dostępnością. Jednak jeśli ktoś zamówi odpowiednio wcześniej wszystko, co potrzebuje, będzie ok. Chyba że zabraknie np. jednego haka, to raczej nie uda się podjechać do pobliskiego sklepu i dokupić.

Wybraliśmy rynny PVC, bo są tanie i dobre. Takie mam przekonanie, po lekturze wielu forów, blogów. Są rynny z miedzi, tytanu, blachy ocynkowanej itd., ale po co przepłacać?

Jak już przyszły te haki, to dekarzom zeszły 4 dni i dach był gotowy. Aha zapomniałem… przed tymi robotami, tynkarze zrobili kominy na gotowo 🙂 Piękne, białe kominy na zdjęciach! Kominy pokryli 3cm warstwą styropianu, klej, sianka, narożniki na to biała struktura – baranek. Czarna farba na zakończenie kominów – ceramiczne coś czym się kończą kominy 🙂

Gdybym miał wybierać jeszcze raz, wybrałbym jeszcze większe okna połaciowe 🙂 Te, które mamy i tak są duże i od południowej strony w zespoleniach. 78×140. Wziałbym 90 ze spokojem, im większe tym ładniej wyglądają.

No z dekarzy tak jak ostatnio jestem zadowolony. No i sami stwierdzili, że takiego gontu jeszcze nie montowali 🙂 Dla przypomnienia Owens Corning. Na zdjęciach widać jak się prezentuje. Nam się podoba, a to chyba najważniejsze. W około same dachówki, a tu piękny gont 🙂 W dodatku czarny z białymi kolorami. Sami tynkarze powiedzieli, że jak robili białe kominy to tak kręcili nosem, jak białe kominy… ale jak zobaczyli je na tle czarnego dachu, to powiedzieli, że super efekt. I tak ma być 🙂

Dalszy etap to pasadzki… czyli wpierw trzeba rozłożyć izolację przeciwwilgociową , styropian, ogrzewanie podłogowe itd. itp. To robimy sami, bo ma to być zrobione porządnie.

P.S. Jeśli ktoś jest na etapie tynków i zastanawia się, jakie tynki wybrać – cementowo wapienne, gipsowe, ręczne, maszynowe?
Wyłącznie cementowo-wapienne. Są dużo mocniejsze, zdrowsze, bardziej długotrwałe. Kilka lat temu była moda na gipsowe, ale wszyscy żałują i odchodzi się od tych tynków. Tak czytałem, tak mówili tynkarze.
Czy tynki ręczne, czy mechaniczne? Mechanicze. Nie ma żadnych różnic pomiędzy ręcznymi a maszynowymi, tylko maszynowe są szybsze i mieszanka jest lepiej wymieszana (bo miesza je maszyna, a nie człowiek). Jak tynkarz gada, że on tylko robi ręcznie, bo są lepsze, czy coś tam, to znaczy, że nie stać go na maszynę. Kosztuje kupę kasy, nie każdego stać lub nie każdy chce tak inwestować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 × 2 =

Na koniec, uzupełnij proszę to równanie matematyczne, by było poprawne (chodzi o anty-spam): *

*

Projekt Marlena
budowa domu marlena

Jeśli budujesz dom to kamieniarstwo będzie dla Ciebie konieczne, dlatego poszukaj dobrego kamieniarza.

Bądź na bieżąco
Ciekawe rzeczy