subiektywne informacje, porady, koszty, odczucia

Warunki brzegowe

Jako że budowa budowie nie równa, poniżej zamieszczam garść podstawowych/wstępnych informacji o całej inwestycji, by łatwiej można było ją odnieść do Twoich warunków.

Główne założenia: wraz z żoną chcemy wybudować dom dla nas i dla naszych przyszłych dzieci z dala od miejskiego zgiełku (ale nie za daleko:) ). Dom ma być ekonomiczny w eksploatacji przy uzasadnionym rachunku ekonomicznym wdrożenia proekonomicznych rozwiązań. Używam słowa ekonomiczny, a nie ekologiczny z premedytacją. Myślę głównie o swojej kieszeni (jak większość z nas), a nie o przyrodzie. A jeśli przyroda przy tym zyska (mniej ucierpi), tym lepiej.
Dom ma być prosty, nowoczesny, o powierzchni 120-150m2, tani w budowaniu. Bez zbędnych i drogich udziwnień. Maksymalna prostota, ergonomia pomieszczeń. Najlepiej parter, choć ze względu na ukształtowanie działki pewnie będzie trzeba zrobić piętro.  U góry chcemy mieć sypialnię z dostępem do łazienki i garderoby. Kominek w salonie. 2 łazienki, 4 pokoje, kuchnia najlepiej ze spiżarnią. Dach dwuspadowy – bo najtańszy w budowaniu. Jednocześnie chcemy go zbudować solidnie, z dobrych materiałów.
Z zewnątrz nie musi być och i ach. Dom ma być naszym domem i 90% czasu będziemy spędzać w środku, a nie patrząc na niego z zewnątrz. Jeśli sąsiadom nie będzie podobać się elewacja? Ich strata. Ma być jak najbardziej funkcjonalny.
Z takimi często sprzecznymi postulatami rozpoczęliśmy poszukiwanie naszego projektu.

Działka: Działkę mieliśmy w odległości ok. 40 km od Poznania. 1000m2 powierzchni. Wąska – 22m szerokości (tak naprawdę mniej nie można), las ok. 100 metrów od działki. Warunki geologiczne nieznane (później się okazało, że nie jest najlepiej, ale tragedii nie ma). Woda w drodze przy działce. Prąd – skrzynka na działce już jest, umowa z energetyką podpisana, można czerpać prąd. Kanaliza? Szambo, nie ma innej możliwości, choć wolałbym przydomową oczyszczalnię ścieków…
Działka wydawała się bez spadku, przy geodecie okazało się, że spadek jest, ale ujdzie. Ale chyba trochę ziemi będzie trzeba nawieść.

Projekt domu: Projektu szukaliśmy głównie w internecie. Negocjując, kombinując wybraliśmy projekt Marlena.

projekt marlena

projekt marlena

Kupiliśmy go na stronie tooba.pl . I tutaj mała uwaga, przed zakupem kontakt super, tak wszystko się da. Pan przez telefon wszystko ładnie tłumaczył, doradzał. Już po zakupie (przed odebraniem) kontakt był utrudniony. Na poczcie (wysyłka za pobraniem) okazało się, że koszt nieznacznie większy niż miał być. Koniec końców, po nieco dłuższym okresie doręczenie niż to miało być, po nieco większej cenie niż to miało być, projekt był u nas. Projekt spełniał nasze podstawowe założenia + oryginalny taras nad ziemią 🙂
Wprowadziliśmy nieco poprawek, kilka okien połaciowych zmieniło swoje położenie. Kilka okien wyleciało. Musieliśmy też zmniejszyć powierzchnię użytkową poniżej 140m2 by załapać się na kredyt z dopłatami. Ostateczna powierzchnia użytkowa ma 139,73 m2 🙂
Jak się okazało projekt miał nieco błędów, które sam mogłem dostrzec na oko nie będąc budowlańcem. Głównie chodziło o wymiary, sumując z jednej strony wychodziło tak, z drugiej powinno wyjść to samo, a wychodziło kilka centymetrów różnicy. No nie ważne. Tolerancje budowlane są szerokie 🙂
Z perspektywy czasu żałuję, że  nie udaliśmy się do architekta by stworzył projekt na zamówienie. Kosztowo wyszło by podobnie, a teraz na etapie budowy zmieniamy coś co chwila, ze względu np. na rozmiar kotła i trzeba pamiętać o tym wszystkim. A tak byłby projekt od początku do końca tak, jak ma być i byłby święty spokój. Jeśli myślisz, że zaoszczędzisz kupując gotowy projekt… nauczyłem się pewnej prawidłowości “kto tanio płaci, dwa razy płaci”. Kupujesz gotowy projekt, stawiasz go zgodnie z projektem. Przychodzi kolej na postawienie pieca C.O. i okazuje się, że wybrany piec nie pasuje, bo jest za mało miejsca. Skąd miałeś wiedzieć, że potrzeba jeszcze dodatkowo 0,6m na wyciągnięcie ślimaka z pieca w przypadku awarii? A zamiast wolnej przestrzeni na ślimak, stoi ściana… Kupując gotowy projekt musisz się liczyć nie tylko z pamiętaniem o poprawkach, ale również z planowaniem długo, długo do przodu. Wybór pieca determinuje wielkość kotłowni, wielkość otworu na bramę determinuje czy możesz zamówić standardową bramę czy musisz robić na zamówienie (idzie zaoszczędzić 60%)… przykładów jest więcej. Najważniejsze to dobry plan działań i przewidywanie przyszłości nie będąc budowlańcem 🙂

Finanse: Naszą inwestycję (dom) finansujemy z kredytu. Oszczędności nie ma co angażować w budowę. W moich zainteresowaniach są również finanse i szeroko rozumiana ekonomia. Wiedziałem, że nie ma co budować na styk. Musimy mieć pewne oszczędności, wziąć kredyt z pewnym zapasem. Jaki zapas, jakie oszczędności. Wszystko zależy od warunków. Mamy 2011 rok, początek roku. Zrobiłem sobie mocno ogólny kosztorys, poczytałem jaki jest procentowy udział poszczególnych etapów budowy. Stwierdziliśmy z żoną, na jakie raty nas stać. Bank zgodził się na 300 tys. kredytu. Założyłem, że wybudujemy się w kwocie 240tys. Z pełnym wykończeniem. Pewnie niejeden teraz chwyta się za głowę… haha, 240 tys. to nie możliwe. Możliwe 🙂 Przewaga mojej budowy – wujek budowlaniec, kierownik budowy 🙂 Do tego moja obrotność i umiejętności negocjacyjne… uda się. 60 tys. marginesu to konieczność, gdyby w trakcie coś wyszło. Kwotę 240 tys. przeliczyłem procentowo na poszczególne etapy budowy i tak powstał mój plan finansowania. Mamy listopad, na budowie kończą ściany – metoda się sprawdza 🙂 Najważniejsze to zachować oszczędności i stosowanie dużych marginesów, na wypadek utraty pracy, nieprzewidzianych wydatków. Wielu przeraża kredyt. Ale jak dobrze policzyć, kredyt budowlany czy hipoteczny to najtańszy możliwy kredyt. Nie opłaca się go spłacać wcześniej, nie opłaca się go oddawać. Warto dokładnie przeczytać umowę, upewnić się w kwestii wszystkich dodatkowych opłat, jak jakieś ubezpieczenia, prowizje itd. Do wszystkiego trzeba podchodzić świadomie 🙂

Technologie wybrane przed przystąpieniem do prac: Pół roku przed pracami zacząłem studiować gazety budowlane, internet, rozmawiać z doświadczonymi ludźmi by wybrać kluczowe rozwiązania dla naszej inwestycji. Długo zastanawiałem się nad pompą ciepła (pionową, każda inna jest bez sensu), ale ostatecznie zrezygnowałem. Długo zastanawiałem się nad wentylacją mechaniczną z rekuperacją. Zdecydowaliśmy się 🙂 Nie chodzi wyłącznie o oszczędności na ogrzewaniu (choć to też ważny czynnik), ale sam klimat w domu. Ostateczną decyzję podjąłem po wejściu do biura sprzedawcy w środku lata, przy temperaturze 40 stopni na zewnątrz. W środku przyjemnie, chłodno, rześko. “O macie klimatyzację…”, “Nie, wentylację mechaniczną z rekuperacją”. Należy pamiętać, że taka wentylacja grzeje zimą, chłodzi latem – przy zastosowaniu GWC (gruntowego wymiennika ciepła). Dodatkowo działa dużo lepiej niż wentylacja tradycyjna, czyli grawitacyjna. W domu mamy czyste, świeże powietrze. Normalna wentylacja można powiedzieć, że nie działa tak naprawdę, bo kiedy zaczyna działać (zimą, ze względu na dużą różnicę temperatur wewnątrz i na zewnątrz), to zasłaniamy kratki wentylacyjne, bo leci nam zimno… Wentylacja to coś, nad czym rzadko kto się zastanawia. A ona decyduje, jak się będziemy czuć we własnym domu. Czy będziemy zdrowi, jakie będzie nasze samopoczucie, czy nasz dom nie będzie zawilgocony. Dodatkowo sporo oszczędzimy na ogrzewaniu. Jednak wybierając wyłącznie kryterium ceny, na pewno się nam to nie skalkuluje. Dodając zdrowie – już tak. Postaram się opisać szerzej mój wybór w dziale inne, jak znajdę chwilę.
Główne pytanie, z czego budujemy? Wiadomo było, że murujemy (choć na obecnym etapie budowy żałuję, że nie zastanowiłem się dogłębniej nad budową z drewna czyli z bala). Tu też sporo czytałem, w tym wyniki badań. Beton komórkowy. Ma bardzo dobre właściwości termiczne, wytrzymałościowe, jest odporny na wilgoć, jest tańszy, łatwy w montażu, ma mniejszą promieniotwórczość niż ceramika. Jest wiele mitów na temat betonu komórkowego, ale tak jak mówię to mity. Wszyscy budują się z Porothermu, ale z przekonania, że większość z tego buduje, to musi być dobre. Ja postanowiłem się zagłębić i wyszło, że jednak beton komórkowy.
Z takich głównych rzeczy czy można to nazwać rzeczy fundamentalnych to dach. Wiadomo, każdy powie, że dachówka cementowa, ale jeszcze lepiej ceramiczna. Jednak postanowiłem nie wierzyć ludowym przesądom, tylko postudiować. No i wyszło na gont bitumiczny 🙂 Dachówka, zgodzę się, wytrzyma 100 lat. Tylko czy jej ciężar wytrzyma więźba dachowa? Widząc powykrzywiane dachy (te kilkuletnie) albo dachówkę porośniętą mchem, zacząłem szukać alternatywy. Dachówkę mają wszyscy i faktycznie, jak jest nowa, ładnie połyskuje. Ale po kilku latach wyłazi mech. Działkę mamy w pobliżu lasu, tym bardziej bałem się zieleni na dachu 🙂 Zdecydowałem się na gont bitumiczny (mówię o porządnym, nie takim z marketu po 12 zł za m2) bo: ma gwarancję 20 lat na odporność na mech, ma dożywotnią gwarancję, jest odporny na silne wiatry (do 200km/h), jest dużo, dużo lżejszy, jest “cichszy”, jest ładniejszy (choć o gustach nie dyskutujmy), łatwiej się go układa, tzn. trudniej coś spieprzyć w montażu, jest tańszy.
Jeszcze jedno. Dom ma być maksymalnie energooszczędny, przy racjonalizacji kosztów. Dlatego jeszcze przed budową zdecydowałem się dobrze odizolować podłogę od gruntu. 30cm styropianu pod posadzką to moja decyzja 🙂 Gruba izolacja dachu, dwie warstwy wełny to pewnik, choć jeszcze nie wiem, ile konkretnie tego będzie. Ciepłe okna. Ocieplenie ścian styropianem o grubości 15cm. To wszystko wiem na ten moment, o reszcie w dzienniku budowy.

O reszcie wybranych technologii postaram się podyskutować na pozostałych stronach mojego bloga. W tym miejscu chciałem opisać to, na co się zdecydowaliśmy jeszcze przed przystąpieniem do prac.

11 odpowiedzi na „Warunki brzegowe”

        Dodaj komentarz

        Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

        three × 4 =

        Na koniec, uzupełnij proszę to równanie matematyczne, by było poprawne (chodzi o anty-spam): *

        *

        Projekt Marlena
        budowa domu marlena

        Jeśli budujesz dom to kamieniarstwo będzie dla Ciebie konieczne, dlatego poszukaj dobrego kamieniarza.

        Bądź na bieżąco
        Ciekawe rzeczy
        Rozwijająca się astma oskrzelowa u dzieci czy to zagraża życiu?